FreelyRead

Rodzaje fantastyki — przewodnik po gatunkach

Dark fantasy, grimdark, romantasy, cozy, urban fantasy. Czym się naprawdę różnią, po czym je poznasz po dwudziestu stronach i który jest dla Ciebie.

Wieczne schody — spirala szeroka na sześć wozów, biegnąca w górę bez końca i w dół, aż w czerń

Fantastyka rozrosła się w tyle odnóg, że nazwy zaczęły przeszkadzać zamiast pomagać. Ktoś poleca Ci „dark fantasy", dostajesz coś, co równie dobrze mogłoby być horrorem. Ktoś inny mówi „epic", a chodziło mu wyłącznie o grubość książki.

Poniżej rodzaje fantastyki rozłożone na czynniki pierwsze — nie po definicjach z encyklopedii, tylko po tym, co konkretnie robi tekst i po czym rozpoznasz gatunek, zanim skończysz dwudziestą stronę.

Ściąga na jeden rzut oka

GatunekOś opowieściPo czym poznaszDla kogo
High fantasyLos świataOsobny świat, mapa, wielka stawkaLubisz się zanurzyć na 800 stron
Low fantasyLos człowiekaMagia rzadka, brudna, kosztownaWolisz kameralnie i konkretnie
Dark fantasyCena, jaką się płaciMrok i groza, ale kompas moralny działaChcesz ciężaru bez cynizmu
GrimdarkBrak dobrych wyjśćNikt nie jest czysty, koniec bez gwarancjiMasz dość Wybrańców
RomantasyRelacja dwojgaRomans niesie fabułę, świat jest tłemChcesz emocji, nie geopolityki
Cozy fantasyCodziennośćNiska stawka, ciepło, nikt nie ginieSzukasz odpoczynku
Urban fantasyPodwójne życieMagia w dzisiejszym mieścieLubisz tu i teraz
Sword and sorceryJedna przygodaNajemnik, zlecenie, krótka formaWolisz tempo od rozmachu
Portal fantasyPrzejścieNasz świat, potem drzwiChcesz wejść razem z bohaterem

A teraz to samo, ale z mięsem.

High fantasy — kiedy stawką jest świat

Osobny świat rządzący się własnymi prawami, magia obecna jawnie, konflikt na skalę królestw. Wzorzec ustawił Tolkien; z tej szkoły wyrosło wszystko, co ma mapę na wyklejce.

Rozpoznasz po stawce: jeśli przegrana bohatera oznacza koniec cywilizacji, to jest high fantasy. Wada gatunku bierze się z jego zalety — świat bywa ciekawszy od ludzi, którzy go zamieszkują.

Low fantasy — kiedy stawką jest jeden człowiek

Ten sam typ świata, ale magia jest rzadka, droga i budzi nieufność. Nikt nie ratuje kontynentu; ktoś próbuje przeżyć zimę albo dowiedzieć się, kto zabił.

To nie jest „fantastyka gorszego sortu" — to inna decyzja. Im rzadsza magia, tym bardziej znaczy, kiedy w końcu się pojawi.

Dark fantasy — mrok, w którym wciąż wiadomo, co jest złe

Najczęściej mylony gatunek. Dark fantasy jest ciemna, okrutna i często zahacza o grozę, ale kompas moralny nadal działa — bohater wie, co byłoby słuszne, i cierpi właśnie dlatego, że nie może tego zrobić.

Rozpoznasz po cenie. W dark fantasy każde zwycięstwo coś kosztuje i autor tego kosztu nie ukrywa.

Grimdark — kiedy kompas przestaje wskazywać

Krok dalej. Nie ma dobrej strony, są tylko interesy. Bohaterowie giną poza kolejnością, sprawiedliwość bywa przypadkiem, a zakończenie nie ma obowiązku pocieszać. Klasykiem gatunku jest Joe Abercrombie; na polskim gruncie w tę stronę idzie Robert M. Wegner w „Opowieściach z meekhańskiego pogranicza".

Różnica względem dark fantasy w jednym zdaniu: dark fantasy pyta, ile kosztuje dobro. Grimdark pyta, czy w ogóle istnieje.

Romantasy — najszybciej rosnąca gałąź

Fantastyka, w której osią jest relacja, a świat, magia i wojna stanowią dla niej scenę. Nie chodzi o to, że jest wątek miłosny — wątek miłosny bywa wszędzie. Chodzi o to, że gdyby wyjąć romans, fabuła by się zawaliła.

Nazwiska, które zbudowały tę falę, to Sarah J. Maas i Rebecca Yarros. W Polsce gatunek eksplodował z kilkuletnim opóźnieniem i wciąż brakuje w nim rodzimych tytułów — dlatego czytelniczki masowo szukają czegoś „po polsku".

Cozy fantasy — świadoma rezygnacja ze stawki

Najmłodszy z ważnych gatunków i najczęściej lekceważony. Reguła jest jedna: nic strasznego się nie stanie. Bohaterka otwiera kawiarnię, smok jest sąsiadem, największym kryzysem bywa nieudany chleb. Falę otworzyło „Legends & Lattes" Travisa Baldree.

To nie jest fantastyka dla dzieci. To fantastyka dla dorosłych, którzy mają dość napięcia w prawdziwym życiu.

Urban fantasy — magia pod podszewką dzisiejszego miasta

Nasz świat, nasze czasy, a pod spodem drugi obieg: umowy, długi, instytucje. Polska ma tu mocną pozycję — Aneta Jadowska i jej cykl o Dorze Wilk to jeden z najlepiej rozpoznawalnych rodzimych tytułów gatunku.

Rozpoznasz po podwójnym życiu: bohater ma pracę, czynsz i tajemnicę.

Sword and sorcery — przygoda bez imperiów

Najstarsza odnoga, wciąż żywa. Jeden bohater, jedno zlecenie, jeden loch. Zaczęło się od Conana Roberta E. Howarda, a korzenie tego myślenia widać w pierwszych opowiadaniach o Wiedźminie: potwór, zapłata, komplikacja moralna.

Rozpoznasz po skali: nikt nie ratuje świata, bo nikt za to nie płaci.

Portal fantasy — drzwi w środku zwykłego dnia

Zaczynamy u siebie, potem następuje przejście: szafa, lustro, brama. Narnia C.S. Lewisa jest wzorcem gatunku.

Siła tkwi w tym, że czytelnik uczy się świata razem z bohaterem — nikt nie musi tłumaczyć niczego na siłę.

Jak wybrać dla siebie

Zamiast zgadywać po okładce, zadaj sobie trzy pytania:

  • Chcesz odpocząć czy chcesz zostać poruszony? Odpocząć — cozy albo sword and sorcery. Poruszony — dark fantasy albo grimdark.
  • Ma Cię trzymać relacja czy zagadka? Relacja — romantasy. Zagadka — low fantasy z wątkiem kryminalnym.
  • Ile masz cierpliwości do świata? Dużo — high fantasy. Mało — urban fantasy, bo świat już znasz.

Granice są zresztą nieszczelne i to dobrze. Najciekawsze książki zwykle siedzą okrakiem na dwóch gatunkach.

Gdzie w tym wszystkim jest moja książka

Skoro rozdaję etykietki, wypada przykleić jedną sobie. „Umarli nie kłamią" to low fantasy z osią kryminalną i politycznym drugim dnem, blisko granicy z dark fantasy. Magia jest jedna, rzadka i kosztowna: kobieta, która dotykiem widzi ostatnią chwilę zmarłego. Nikt nie ratuje świata — ktoś próbuje dowiedzieć się, co naprawdę wydarzyło się dwadzieścia jeden lat temu, i kto ma interes w tym, żeby się nie dowiedział.

Nie jest to romantasy i nie jest to cozy. Jeśli po tabelce na górze wychodzi Ci, że wolisz jedno z tych dwóch — uczciwiej Cię ostrzec teraz niż na dwustej stronie. A jeśli trafiłeś w kolumnę „chcesz ciężaru", pierwszy rozdział jest otwarty i darmowy.

Pytania i odpowiedzi

Czym różni się dark fantasy od grimdarku?

W dark fantasy bohaterowie wiedzą, co jest dobre, i cierpią, bo nie mogą tego zrobić — mrok jest ceną. W grimdarku sama kategoria dobra jest podana w wątpliwość: nie ma czystej strony, a zakończenie nie musi wynagradzać czytelnikowi drogi.

Co to jest romantasy?

Fantastyka, w której osią fabuły jest relacja miłosna, a świat przedstawiony i magia stanowią dla niej scenę. Sprawdzian jest prosty: jeśli po usunięciu wątku romansowego fabuła nadal się trzyma, to nie romantasy, tylko fantastyka z wątkiem miłosnym.

Czym różni się high fantasy od low fantasy?

Skalą stawki, nie jakością. High fantasy stawia na szali losy świata lub królestwa i pokazuje magię jawnie. W low fantasy magia jest rzadka i kosztowna, a stawką jest los pojedynczego człowieka — przetrwanie, zemsta albo wyjaśnienie zbrodni.

Co to jest cozy fantasy?

Gatunek świadomie rezygnujący z wysokiej stawki: nic strasznego się nie wydarzy, nikt ważny nie zginie, a konflikty są codzienne i rozwiązywalne. Powstał jako odpowiedź na dominację grimdarku i jest adresowany do dorosłych czytelników szukających odpoczynku.

Od jakiego gatunku fantastyki zacząć?

Jeśli nie czytałeś dotąd fantastyki, najłatwiej wejść przez urban fantasy albo portal fantasy — w obu świat wyjściowy jest nasz własny, więc nie trzeba uczyć się nowych reguł na starcie. Epic high fantasy wymaga największej cierpliwości na pierwszych stu stronach.