FreelyRead

Jak brzmi książka — 152 utwory i 162 nagrania głosów

Powieść z własną ścieżką dźwiękową: 5 godzin 42 minuty muzyki i 162 kwestie postaci. Ile tego jest, jak zostało rozłożone i czego nauczyła mnie ta produkcja.

Komora pieśni — koło kute w skale, niskie palenisko pośrodku, dwanaście kobiet pod ścianą

Kiedy mówię, że powieść ma własną muzykę i głosy postaci, ludzie wyobrażają sobie audiobook. To nie to. Nikt nie czyta tu tekstu na głos. Czytasz sam, oczami, w swoim tempie — a książka pod spodem gra i czasem odzywa się cudzym głosem.

Policzyłem, ile tego dokładnie jest. Wszystkie liczby poniżej pochodzą z pomiaru plików, nie z pamięci.

Ile dźwięku jest w tej książce

MiaraWartość
Utwory muzyczne152
Łączny czas muzyki5 h 42 min
Nagrania głosów postaci162
Łączny czas mowy23 min
Materiały wideo6
Waga wszystkich plików dźwiękowych280 MB

Najciekawsza liczba nie jest w tej tabeli, tylko wynika z zestawienia jej z tekstem. Powieść czyta się średnio 6 godzin 54 minuty. Muzyki jest 5 godzin 42 minuty. To znaczy, że ścieżka dźwiękowa jest niemal równa długości czytania — nie zapętla się, nie powtarza w kółko jednego motywu na cały tom.

Dlaczego 152 utwory, a nie dwanaście

Bo muzyka nie jest przypisana do rozdziałów, tylko do scen. Rozdział ma kilkadziesiąt jednostek montażowych, a nastrój potrafi się zmienić trzy razy na jednej stronie: rozmowa, cios, cisza po ciosie. Jeden utwór na rozdział znaczyłby, że przez czterdzieści minut gra to samo pod trzema zupełnie różnymi rzeczami.

Przy średnio 2,3 minuty na utwór wychodzi ilość, która pozwala reagować na tekst zamiast go tapetować. To jest cała różnica między muzyką, której nie zauważasz, a muzyką, którą chcesz wyłączyć.

Głosy: 162 nagrania na 23 minuty

Ta proporcja mówi wszystko. Średnia kwestia trwa około ośmiu sekund.

To nie jest lektor. To pojedyncze zdania — te, przy których chciałem, żeby czytelnik usłyszał, *jak* coś zostało powiedziane, bo na papierze ta informacja przepada. Cesarz mówiący „policzono" znaczy co innego wypowiedziane cicho niż odczytane w głowie z rozpędu. Osiem sekund wystarczy, żeby przestawić scenę; trzy minuty odebrałyby czytelnikowi jego własne tempo.

Nauczyłem się przy tym rzeczy, której się nie spodziewałem: głos przerywa czytanie. Zawsze. Nawet dobrze zagrany. Dlatego kwestii jest 162, a nie 1620 — każda musi zarobić na to przerwanie.

Trzy zasady, które wyszły z tej produkcji

  • Dźwięk nigdy nie startuje sam. Strona jest cicha, dopóki jej nie włączysz. Automatycznie odtwarzana muzyka to najszybszy sposób na zamkniętą kartę.
  • Muzyka pod tekstem, nie na nim. Ścieżka jest cofnięta na tyle, żeby dało się przy niej czytać. Jeśli zauważasz melodię, jest za głośno.
  • Głosy ciszej, niż podpowiada instynkt. Pierwsza wersja była o kilka decybeli za głośna — czytelnicy zgłosili to niezależnie od siebie i miałem to poprawić. Poprawiłem.

Ile to waży i dlaczego to problem

280 MB dźwięku to dużo. Gdyby ładowało się na wejściu, strona byłaby nie do użycia na komórkowym internecie.

Nie ładuje się. Każdy plik jest pobierany dopiero wtedy, gdy zbliża się scena, do której należy — a jeśli wyłączysz dźwięk, nie pobiera się nigdy. Dzięki temu na telefonie z komórkowym internetem książka otwiera się tak samo szybko jak każda inna strona z tekstem.

Reszta liczb produkcyjnych — obrazy, sceny, słowa — jest tutaj. A jeśli wolisz posłuchać, niż czytać o słuchaniu: pierwszy rozdział ma dźwięk od pierwszej sceny. Wystarczy go włączyć.

Pytania i odpowiedzi

Czy „Umarli nie kłamią" to audiobook?

Nie. Tekst czytasz sam — nikt nie czyta go na głos. Książka ma natomiast własną ścieżkę muzyczną przypisaną do scen i 162 krótkie nagrania kwestii postaci, średnio ośmiosekundowe.

Ile muzyki jest w tej powieści?

152 utwory o łącznym czasie 5 godzin 42 minut. To niemal tyle, ile trwa przeczytanie całej książki, więc ścieżka nie musi się zapętlać.

Czy muzyka włącza się sama po wejściu na stronę?

Nie. Strona jest domyślnie cicha i pozostaje cicha, dopóki sam nie włączysz dźwięku. Pliki dźwiękowe nie są wtedy nawet pobierane.

Czy da się czytać tę książkę bez dźwięku?

Tak, i nic się nie traci z fabuły. Dźwięk jest warstwą dodatkową — cała treść powieści jest w tekście.

Ile ważą pliki dźwiękowe i czy zużyją mi transfer?

Łącznie około 280 MB, ale nigdy nie pobierają się naraz. Każdy plik ładuje się dopiero przy scenie, do której należy, a przy wyłączonym dźwięku nie pobiera się w ogóle.