Dlaczego moja powieść jest za darmo
Dlaczego moja powieść jest za darmo: nie z altruizmu i nie z braku wiary w tekst. Trzy powody, dla których cała książka stoi otworem — i skąd biorą się pieniądze na następną.

Kiedy mówię, że powieść jest za darmo — cała, od pierwszej do ostatniej strony — pierwsze pytanie brzmi zawsze tak samo: „to gdzie jest haczyk?". Nie ma haczyka. Są trzy powody.
1. Największym problemem debiutanta nie jest cena
Największym problemem jest to, że nikt o książce nie wie. Można postawić cenę i sprzedać dwanaście egzemplarzy rodzinie, albo zdjąć barierę i dać sobie szansę, że ktoś przeczyta pierwszy rozdział w autobusie i podeśle dalej. Wybrałem drugie.
2. Chcę, żeby czytali ludzie, a nie żeby kupowali
To nie jest to samo. Kupiona i nieprzeczytana książka nie robi nic — ani dla mnie, ani dla nikogo. Przeczytana wraca: kimś, kto opowie ją komuś przy stole.
3. Ta forma i tak nie zmieści się poza siecią
Ta powieść ma obrazy, filmy, muzykę i głosy postaci. Tego nie da się wydrukować ani wcisnąć w plik e-booka. Skoro i tak musi żyć w przeglądarce, opłata za dostęp byłaby bramką postawioną bez powodu.
Skąd pieniądze, skoro powieść jest za darmo
Ze wsparcia tych, którym się podobało. Każdy, kto dorzuci się przez BuyCoffee, trafia na ostatnią stronę książki — lista układa się od największej wpłaty, a dwustu największych wspierających znajdzie się w wydaniu drukowanym, kiedy do niego dojdzie. To wszystko. Nie ma reklam, nie ma płatnych rozdziałów, nie ma wersji lepszej dla płacących.
Jeśli chcesz zobaczyć, na co idzie ta praca, rozpisałem ją w liczbach. A jeśli wolisz od razu sprawdzić, czy warto — pierwszy rozdział jest otwarty.
Pytania i odpowiedzi
Czy „Umarli nie kłamią" naprawdę jest za darmo?
Tak. Cała powieść — dwanaście rozdziałów, 311 stron — jest dostępna bez opłat i bez zakładania konta. Nie ma płatnych rozdziałów ani limitu stron dziennie.
Jaki jest haczyk przy darmowych książkach w internecie?
Zwykle jeden z trzech: reklamy, konto z danymi, które potem są sprzedawane, albo darmowe są tylko pierwsze rozdziały. Na FreelyRead nie ma żadnego z nich — nie ma reklam, nie ma kont, a książka jest w całości.
Jak autor zarabia, jeśli książka jest darmowa?
Z dobrowolnego wsparcia czytelników. Kto chce, stawia kawę przez BuyCoffee; kto nie chce, czyta dokładnie tę samą książkę. Wspierający trafiają na ostatnią stronę powieści.
Czy będzie wersja drukowana?
Taki jest plan, kiedy wsparcie na to pozwoli. Dwustu największych wspierających znajdzie się wtedy na ostatniej stronie wydania papierowego.
Czy mogę udostępnić tę książkę znajomym?
Nie tylko można — o to chodzi. Książka nie ma wydawcy ani budżetu na reklamę, więc dociera do ludzi tylko wtedy, gdy ktoś poda ją dalej. Link prowadzi zawsze na pierwszy rozdział.